Sukces to kombinacja wytrwałości, determinacji i zaangażowania

Minęło nieco ponad dwa i pół miesiąca od dnia, w którym dowiedzieliśmy się, że uzyskamy pozytywną decyzję dopuszczającą KPR Legionowo do udziału w rozgrywkach ligi zawodowej w sezonie 2017/2018. Wspominam o tym po to, żeby przypomnieć, jak wielką siłę mają ludzie zjednoczeni jednym celem, tym samym przekonaniem i wiarą, jak dużo znaczy determinacja, że zawsze wynagrodzony jest upór i praca nad sobą. Wówczas, w postępowaniu licencyjnym, pojawiły się koło mnie dwie osoby, Patrycja Chodzeń i Robert Raczkowski, dzięki którym uwierzyłem, że nasze starania mają sens. Dzięki tym osobom również teraz możliwe jest realizowanie ambitnych planów rozwoju Klubu. W sierpniu 2017 r. dołączył do nas również Kamil Mrok, który trzyma pieczę przede wszystkim nad bieżącymi sprawami organizacyjnymi, Grzegorz Trzpil – mistrz ujęcia, dokumentujący wszystkie Klubowe działania i oaza spokoju, Rambo, czyli Piotr Sitek – niezastąpiony pasjonat rozwoju motorycznego, a także spec od fizjoterapii – król Artur Jagodziński. Dziękuję im za wsparcie i wiarę w to, co wspólnie robimy. Jestem wdzięczny im wszystkim za poświęcenie, śmiech, ale i łzy, jak również za słowa wsparcia. Czasem pojawiają się również słowa krytyki oraz wskazówki prezentujące inny punkt widzenia. Niezależnie jednak od treści zawsze nasze rozmowy są konstruktywne. Mają na celu poprawę i rozwiązanie trudności, nigdy krytykę skierowaną wobec drugiej osoby. Powierzając Marcinowi Smolarczykowi misję zbudowania zespołu na poziomie superligowym mówiliśmy zgodnie, że wynik sportowy jest ważny. Wyznaczając cele zdawaliśmy sobie sprawę, że druga połowa 2017 r. to będzie czas intensywnej pracy wszystkich osób związanych z Klubem, nie od razu odzwierciedlonej w wyniku sportowym Klubu, czy chociażby popularności Klubu. Docieranie się zawodników i kadry szkoleniowej pod względem sportowym oraz wszystkich nas pod względem organizacyjnym, wymagało i nadal będzie wymagać dużo cierpliwości i pokory. Są jednak już teraz widoczne pozytywne efekty. Dwie wygrane, równorzędna walka w większości pozostałych spotkań (na tyle, na ile pozwoliły warunki zdrowotne), stabilność finansowa i organizacyjna, nowi partnerzy i niekwestionowana sympatia otoczenia, wszystko to gwarantuje ciągły rozwój Klubu oraz to, że z każdym miesiącem sympatycy Klubu będą mieli coraz więcej powodów do radości. Tego jestem pewien. Moje przekonanie wynika z czegoś jeszcze. Mianowicie z atmosfery panującej w zespole. Tej siły doświadczyłem już w lutym bieżącego roku, kiedy to po raz pierwszy zetknąłem się z zawodnikami KPR Legionowo. Niektóre twarze się zmieniły, minęło kilka miesięcy i zmieniła się pora roku, ale ta siła tylko wzrasta. Jestem zachwycony tym, jak zawodnicy KPR Legionowo i kadra szkoleniowa wzajemnie się wspierają, jak wzbudzają u siebie wzajemnie poczucie jedności, jak motywują się i tym samym każdego dnia przekraczają swoje wewnętrzne granice. Wiem, że bez zaufania i wzajemnego szacunku, żadna drużyna nie może funkcjonować, a tym bardziej w tak wymagającej dyscyplinie, jaką jest piłka ręczna. Jednak tutaj, w Legionowie, to coś więcej, coś co trudno opisać słowami. Najlepiej samemu przyjść, pooglądać treningi, po przeżywać mecze, posłuchać rozmów pod szatnią i poczuć atmosferę korytarzy, żeby to poczuć i zdać sobie sprawę, co naprawdę znaczy DRUŻYNA. To właśnie to – to KPR Legionowo. Panowie, chylę czoła przed Wami! Zapraszam jednocześnie do obejrzenia filmu na naszej stronie na Facebooku, który pozwali chociaż trochę odczuć to, o czym napisałem wyżej. Ze sportowym pozdrowieniem – Grzegorz Choromański, Prezes Zarządu/Radca Prawny

SPONSORZY